Cóż to było za popołudnie! Popołudnie na Chrzana :)

przez | 21 września 2021

To, co dobre szybko się kończy… Niestety również tegoroczne Dni Solidarności z Osobami Chorującymi Psychicznie. Chcielibyśmy jednak jeszcze na chwilę pozostać w tym wspaniałym tygodniu, dlatego podsumujemy wspaniałe popołudnie z Klubem Samopomocowym, które odbyło się w czwartek 16 września w Gdyni.

Przede wszystkim była z nami i w nas wspaniała atmosfera. Spotkanie integracyjne wypełnione było rozmowami o sprawach poważnych i mniej ważnych, na każdej twarzy widniał szeroki uśmiech, a w powietrzu czuć było akceptację i szacunek. Bardzo cieszymy się z tego, że tak wiele osób zdecydowało się uczestniczyć w tym wydarzeniu. Sami organizatorzy byli pozytywnie zaskoczeni frekwencją, szczególnie przez wzgląd na niezbyt sprzyjającą, deszczową pogodę! 🙂

Jak wyglądało popołudnie? Każdy mógł robić to, co było dla niego ciekawe. Wewnątrz budynku na Chrzana prowadzone były warsztaty artystyczne. Tworzone były kolaże i bransoletki, a wszystko to pod profesjonalnym okiem koordynatorów. W międzyczasie zbierane były pomysły od uczestników na nową nazwę Klubu. Decydowali oni też, na jaki rodzaj aktywności mają ochotę podczas nadchodzących miesięcy działania Klubu 🙂

Również na świeżym powietrzu, dzięki poprawie pogody, odbywały się warsztaty — tym razem z sadzenia roślin. Uczestnicy mogli wybrać sadzonkę i po zasadzeniu jej w doniczce, zabrać ją ze sobą do domu. To szansa, aby wziąć do siebie kawałeczek ogrodoterapii. 🙂

Po zakończonych warsztatach nadszedł czas na zaciętą walkę pomiędzy pomysłami na nazwę. Obecni wybrali ją w sposób demokratyczny — najpierw oddając na wszystkie nazwy, które wpadły im w oko, a w drugiej rundzie wybierając tylko jednego faworyta. W ten sposób został wybrany zwycięzca!

Klub ma od dziś nazwę Chrzan House! Gratulujemy pomysłu i wyczekujemy rozpowszechnienia go! :))

W tle tych wspaniałych wydarzeń przygotowany został grill, a po nim nadszedł czas na zawody sportowe. Pierwsza konkurencja sprawdzała spryt, pomysłowość i wytrwałość uczestników. Wygrywał ten, kto najszybciej przesypał koraliki w dwóch połączonych ze sobą butelkach. Okazało się to nie być takie łatwe! Najlepszy czas należał do osoby, która przede wszystkim wykazała się elastycznością w rozwiązywaniu problemów. Gratulujemy!

Ostatnią atrakcją była konkurencja grupowa. Uczestnicy, stojąc w kole, musieli przekazywać sobie hula hop, tak, aby wciąż znajdowało się ono pomiędzy ich rękami. Brzmi skomplikowanie? To prawda! Jednak członkowie dwóch konkurujących zespołów okazali się ogromnie pomysłowi, zwinni i szybcy! Przeprowadzone zostały cztery rundy, po których wyłoniona została zwycięska grupa. Również gratulujemy!


Jak widzicie, był to bardzo wesoły czas, podczas którego nie zabrakło dobrej zabawy i głębokich rozmów. Myślę, że na długo zostanie on w naszych sercach, a jego owoce będą widoczne w pracy klubu podczas następnych miesięcy i nie tylko.